Znajdź w sobie moc do zmiany.

Zanim cokolwiek zaczniemy zmieniać w naszym życiu, musimy znaleźć w sobie moc by się na to odważyć. Nie chcę powielać pseudo motywacyjnych słów „po prostu zacznij działać”. Jakoś, kiedy sama byłam na rozdrożu, żadne tego typu teksty nie sprawiły, że zrobiłam choć jeden krok w przód. Co jednak pomogło mi się ruszyć z miejsca i znaleźć w sobie moc do pozytywnych zmian? Świadomość tej mocy. Ale zacznijmy od początku.

Chcesz coś zmienić. Czujesz jak krzyczy w tobie całe twoje wnętrze, że sytuacja, w której aktualnie tkwisz, do niczego cię nie doprowadzi, nic pozytywnego nie wniesie, a co gorsza, nie ma związku z tym czego naprawdę oczekujesz od życia. Masz w głowie coś takiego? To może być praca, która cię blokuje. Związek, który nie pozwala ci rozwinąć skrzydeł. Studia, które ciągniesz, bo tak wypada… Ile ludzi tyle różnych sytuacji, w których czujemy się źle ale mimo wszystko w nich tkwimy.

Twoje życie jest tylko twoje.

Kto tego nie wie? Wszyscy wiemy o tym doskonale. Tak samo jak o tym, że nikt za nas nie przeżyje naszego życia, że musimy postępować w zgodzie ze sobą i że sami wiemy co dla nas jest najlepsze. Wiemy to. Wszyscy. Ale ilu z nas faktycznie coś robi z tą wiedzą? Nie rzucisz pracy tylko dlatego, że w tej ci źle. Co jeśli nowa będzie gorsza? Co jeśli wcale nie znajdziesz nowej. Zerwanie długotrwałego związku też nie przyjdzie od tak, tylko dlatego, że coś mówi ci, że czas to skończyć. Co jeśli kolejna miłość będzie jeszcze gorsza, lub nie będzie jej wcale? Zmienić studia polecone przez rodziców na życie, którym sam chce żyć? Co jeśli jednak oni mają rację i nie dam sobie rady ze swoim planem na życie, może ich plan jest sensowniejszy?

W głowie tworzymy sobie powody, dla których nie możemy ruszyć do przodu. Ostatecznie jesteśmy w stanie znaleźć też wiele pozytywów, dzięki którym usprawiedliwimy się sami przed sobą, że lepiej jest tkwić w martwym punkcie.

Weź odpowiedzialność za swoje życie.

Kluczem do ruszenia w przód jest wzięcie odpowiedzialności za swoje życie. Brzmi jak kolejny banał? Może, ale i tak cię nim pomęczę, bo jestem pewna, że to też wiesz ale jakoś mimo wszystko nigdy się nad tym nie zastanawiałeś.

Zmiana oznacza ryzyko. To jest przekonanie jakie rodzi się w naszych głowach na samą myśl o tym, że mielibyśmy wyjść ze swojej strefy komfortu. Dla wyjaśnienia, strefą komfortu jest wszystko co dobrze znamy, obojętnie czy jest to dla nas dobre czy nie. Więc możesz czuć gniew i frustrację na tkwienie w pracy z szefem, który cię nie docenia, a nawet wykorzystuje. Jednak mimo to nie podejmujesz próby znalezienia nowej pracy, bo twoja strefa komfortu jest w tej obecnej. Frustracja i złość narasta, bo nie tylko nie chcesz tu pracować, ale też ryzyko związane z odejściem nie pozwala ci podjąć żadnych działań.

I tu dochodzimy do sedna. O ile na szefa nie możesz mieć wpływu, tyle na swoje emocje, przekonania i myśli masz ogromy wpływ. Zrozumienie tego, że tylko ty odpowiadasz, za to co dzieje się w twojej głowie jest najważniejszym krokiem do dokonania jakiejkolwiek zmiany. Dlaczego? Ponieważ zrozumienie i obserwacja tego co zachodzi w naszej głowie w późniejszym czasie pozwoli nam na zmianę negatywnych nawyków myślowych na pozytywne.

To nasze myśli kreują naszą rzeczywistość.

I są odpowiedzialne za zmiany jakie jesteśmy w stanie osiągnąć. Moc do zmiany wynika więc, ze zrozumienia tego co dzieje się w naszym umyśle, w jakie pułapki wpadamy i jak pozwalamy sobie w nich tkwić. To trudny proces, bo wymaga pełnej świadomości i chęci do pracy nad sobą. Pewnie nie od razu zrozumiesz o co w tym chodzi. Zajmie ci trochę czasu zanim zaczniesz zauważać takie myśli „znowu narzekam na szefa, a nadal siedzę w jego firmie”. Bądź uważny. Staraj się wychwytywać tą negatywną grę, w którą wprowadza cię twój umysł. Z czasem dojrzejesz do do tego, że zaczniesz nad tym panować, a stąd już krok do podjęcia prawdziwego działania.

Więc jeszcze raz: o d p o w i e d z i a l n o ś ć. To największa moc jaką w sobie masz, więc naucz się z niej korzystać.


Drogi Czytelniku!

Więcej wpisów z zakresu samoświadomości i odpowiedzialności pojawi się już niebawem! Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się na mój newsletter, gdzie poinformuję cię o najlepszych nowych wpisach! Już teraz zostaw po sobie ślad w formie komentarza 🙂

Dodaj komentarz za pomocą facebooka lub zjedź niżej i skorzystaj z komentarzy Disqus

Komentarzy facebookowiczów

Trackback from your site.

NEWSLETTER

FreshMail.pl