Pewność siebie. Jak ją osiągnąć?

pewność siebie

Jak zbudować pewność siebie? To najczęściej pojawiające się pytanie podczas mojej współpracy z różnymi osobami. To właśnie dlatego chcę dzisiaj zająć się tym tematem. Skoro tak dużo osób zadaje mi to pytanie, oznacza to,  że i wam mogę pomóc odpowiadając na nie. Dlatego dziś będzie o pewności siebie. Jak ona działa i jak wypracować ją w sobie.

Kłamstwa umysłu

Nasz umysł chcąc zapewnić nam jak największe poczucie bezpieczeństwa stara się adaptować do otoczenia, w którym przebywamy. Szybko odbiera i analizuje wszystkie bodźce, dając nam informację zwrotną w postaci przekonań, których musimy przestrzegać by wpasować się w otoczenie.

Tak powstają kłamstwa o świecie i nas samych. Sprawiają one, że czujemy się bezpiecznie,  bo dają nam możliwość przynależenia do danej grupy społecznej. Niestety nie biorą one pod uwagę tego jacy jesteśmy, lub jacy chcielibyśmy być gdyby żadne normy nie istniały. Często nie mamy czasu nawet zastanowić się nad tym kim jesteśmy. Wstajemy co rano i ubieramy odpowiednią maskę.

Pewność siebie to autentyczność

Wstydzimy się samych siebie, a dokładniej tego co wyparliśmy, gardzimy tym. Dlatego najzwyczajniej udajemy, że tego nie ma, że wszystko jest dobrze. W psychologii proces samowyparcia nazywany jest cieniem. Kiedy ów cień nie jest z nami zintegrowany pojawia się projekcja.

Czy kiedykolwiek zdarzyło ci się mocno zirytować zachowaniem drugiej osoby? To właśnie jest projekcja. Nasz nieświadomy umysł wskazuje nam zachowania, które sami w sobie wyparliśmy, udając, że ich nie mamy. To dlatego jest duże prawdopodobieństwo, że jeśli denerwuje cię coś u innych jest to też twoją cechą, której w sobie nie akceptujesz.

Proces akceptacji

Wiele osób buduje sobie pojęcie „fałszywej” pewności siebie. Polega ono na tym, że uzależniamy swoje poczucie wartości od opinii innych osób. Chcemy żeby nas zaakceptowali, bo dzięki temu choć przez chwilę będziemy czuli się pewnie. Chowamy więc to, co mogłoby nie spodobać się innym, lub przez co mogliby nas nie polubić. Wchodzimy w grę, nakładając na siebie ogrom presji, by upodobać się innym. Ta gra z czasem jednak staje się męcząca i jest podstawą wielu załamań nerwowych.

Gra może zostać przerwana tylko w jeden sposób. Musimy zaakceptować siebie w całym tego słowa znaczeniu, bezwarunkowo.

Jak osiągnąć pewność siebie

Zacznij od obserwacji swoich reakcji na innych ludzi. Kiedy i co cię w nich irytuje czy denerwuje. Może nas denerwować, kiedy ktoś coś nam rozkazuje, kiedy zadaje za dużo pytań, kiedy jest zbyt głośny, kiedy narzeka, kiedy obgaduje itp. Zastanów się czy jest to twoja cecha charakteru, czy też taki jesteś lub czy też tak się zachowujesz? Dzięki takiej analizie odkryjesz to czego w sobie nie akceptujesz.

Wiedząc już co jest twoim cieniem, możesz rozpocząć proces akceptacji. Wypowiedz na głos  zdanie potwierdzające twoją szczerą akceptację cienia. Jeśli masz problem ze szczerą akceptacją, przywołaj sobie jakieś pozytywne doświadczenie, kiedy czułeś taką pozytywną akceptację. Kiedy je przywołasz, zachowaj je w sobie i odnieś do tej cechy w sobie, którą chcesz zaakceptować. Możesz również spróbować „pogromcy zmartwień”, metodę tą opisałam dokładnie w tym wpisie (tutaj).  Możesz również skorzystać z pomocy psychologa lub coacha.

CIĘŻKA DROGA

Sama przeszłam proces akceptacji, by zbudować prawdziwą pewność siebie i nie będę mydlić wam oczu, że to coś banalnego i prostego. Wcale nie, wręcz przeciwnie. To ciężka droga. Nagle okazuje się, że całe życie żyliście jak w filmie, z tą różnicą, że tak bardzo wczuliście się w rolę, że już nie pamiętacie kim naprawdę jesteście. Pojawia się lęk, rozczarowanie, rozpacz, a czasami nawet depresja. Nie łatwo pogodzić się z myślą, że wszystko w naszym życiu budowane było na kłamstwie (ten sam mechanizm uruchamia się, kiedy po wieloletnim szczęśliwym związku dowiadujemy się o zdradzie).

Mimo to w a r t o ! bo ten cały ból z czasem przekształca się w ogromną samoświadomość i siłę. W końcu możemy przestać udawać, akceptujemy siebie i swoje zachowania. Zaczynamy budować nowe relacje, które są oparte o szczerość i autentyczność. Nie boimy się tego co pomyślą o nas inni, bo wiemy, że jesteśmy warci więcej niż puste słowa. I to właśnie dla tego uczucia warto pojąć się tego wyzwania.


Jakie są wasze przemyślenia odnośnie tego wpisu i pewności siebie? Koniecznie dajcie w komentarzu. W razie pytań też chętnie odpowiem.

Dodaj komentarz za pomocą facebooka lub zjedź niżej i skorzystaj z komentarzy Disqus

Komentarzy facebookowiczów

Trackback from your site.

You might also like

  • Moja pewność siebie woła o pomstę do nieba. Nie ma jej. Tak po prostu, choć i tak czuję, że jakiś tam zalążek jej się narodził. Teraz przynajmniej potrafię wyrazić swą opinię głośno i wyraźnie, ale wciąż mam poczucie że nie warto się odzywać, bo nie mam nic do zaoferowania. Przynajmniej w towarzystwie, bo jakoś pisząc idzie mi to zdecydowanie łatwiej. Żyjemy w kłamstwie niestety… i tak jak mówisz, wcale nie wiem już kim jestem. Pewnie zgubiłam się gdzieś po drodze. Myślę, że spróbuję. Spróbuję od nowa zacząć szukać tej pewności siebie. Wreszcie przejrzeć na oczy, choć to ciężka i długa droga.

    • Lubię powtarzać, że świadomość to pierwszy krok do zmiany 🙂 A Ty jesteś bardzo świadoma tego co się dzieje, jak mogę stwierdzić po tym komentarzu. Jeśli będziesz gotowa na kolejny krok to serdecznie zapraszam Cię do kontaktu mailowego, chętnie z Tobą popracuję nad pewnością siebie! 😉 W razie obaw pisz śmiało!

  • Pingback: Metoda małych kroków. | Zacznij żyć świadomie | Wild and Calm()

  • Ciekawy tekst, coś w sam raz dla mnie. 🙂 Choć w Internetach tego nie widać (a może?) kiepsko u mnie z pewnością siebie i to bardzo, w dodatku jestem okropnie nieśmiała. Pomyślę nad tym moim „cieniem”.

    • Niestety większość z nas ma z tym problem, nawet jeśli na co dzień (lub w interenetach) kreujemy się na kogoś innego 😉

NEWSLETTER

FreshMail.pl