Życie przemawia #1: Niedzielny cykl wpisów o życiu

życie przemawia

Dumałam, dumałam i w końcu wydumałam. Chciałam stworzyć miejsce, a dokładniej małą przestrzeń, w której życie mogłoby się trochę wypowiedzieć. Dlaczego? bo od zawsze uwielbiam się przyglądać, analizować i wymyślać, dlaczego tak, a nie inaczej. Nie przeciągając, chciałabym was serdecznie przywitać w pierwszym wpisie z cyklu #zycieprzemawia. Będzie o powielanych błędach, wszędobylskim smogu i diecie. Zaczynajmy!

Stałam na przejściu dla pieszych. Światło dopiero co się zmieniło, czekał mnie cały pełen cykl. Najdłuższy cykl na przejściu dla pieszych, jaki udało mi się przeżyć, a to za sprawą przemiłej rodzinki (mama, tata i córka), która postanowiła dać mi krótką lekcję z wychowywania dzieci. Co bym wiedziała jak to robić, kiedy będę na ich miejscu.

Przestań! Nie zachowuj się jak rozpieszczony bachor! Słyszysz, co do Ciebie mówię? – słyszało całe miasto, ale córka nie. – Jesteś wstrętna!

Był to obraz miłości w czystej postaci. Rozchodziło się o to, że córka, jak na dziecko przystało, radośnie skakała wokół taty.

Przestań skakać!

Córka nie tylko nie miała zamiaru przestać, ale chyba myślała, że tata sobie żartuje. Po co miałaby przestać skakać, skoro sprawiało jej to radość? Dodam, że skakała w sporej odległości od przejeżdżających samochodów, więc jej bezpieczeństwo nie było zagrożone. Córka postanowiła jednak zostawić tatę w spokoju i poszła uśmiechnąć się do mamy.

Jesteś brzydka!

Wyłoniłam się zza kaptura i spojrzałam na mamę z niedowierzaniem.

– Chodź tu. – Szarpnęła córkę za rękę, postawiła obok siebie i odpowiedziała mi spojrzeniem w stylu będziesz miała swoje, to pogadamy”.

Daleko mi do oceniania metod wychowawczych tej rodziny, jak i każdej innej. Jedyne co w tamtym momencie miałam w głowie to myśl, że to, co teraz robią, ukształtuje tę dziewczynkę na zawsze. To właśnie takie dialogi sprawią, że:

  • już niedługo zacznie działać tak, jak wymagają od niej inni, zapominając o tym, co dla niej najważniejsze i co sprawia jej radość,
  • mężczyznę swojego życia będzie szukała na podstawie ojcowskich wzorców. Najprawdopodobniej  przyciągnie do siebie typa, który będzie jej mówili co i jak ma robić,
  • przestanie wierzyć w siebie i w to, że ma cokolwiek mądrego do przekazania światu,
  • straci poczucie bezpieczeństwa i najprawdopodobniej będzie szukała innych sposobów na poczucie „przynależności” do jakiejkolwiek grupy,
  • będzie się bała sięgać po marzenia, wiedząc, że zawsze ktoś ją skrytykuje, kiedy zrobi coś inaczej, niż oczekują inni.

Całe szczęście odkryto plastyczność mózgu! Dzięki temu wiemy, że nawet jeśli jesteśmy wytworem systemu, to zawsze możemy to zmienić. W takiej sytuacji przychodzi mi do głowy, by wkleić jakieś fajne prawdy o życiu.

Prowadzenie bloga to bardzo ciekawa sprawa. Codziennie dowiaduję się o nowych rzeczach, których nie wiem lub których nie umiem. Nawet jeśli wcześniej myślałam, że w czymś jestem dobra, to dzięki blogowaniu również łatwo idzie odkryć, że ceniłam się zbyt wysoko. Lubię blogowanie. Nie lubię za to wujka Google i tego, że nie uwzględnia mojego bloga w swoich wyszukiwaniach.

Wzięłam się porządnie za prowadzenie instagrama, a nawet dwóch! Zobaczymy, co mi wyjdzie z tego całego regularnego dodawania zdjęć. Tymczasem zobaczcie sami: @wildandcalm.pl & @motostrip.pl 

Zastanawia mnie czy mam węch nadzwyczajny, czy naprawdę nikomu nie przeszkadza ten okropny smog. Nie da się oddychać. I naprawdę nie przekonują mnie wykresy mówiące, że w moim mieście wszystko jest dobrze. Przecież czuję, co czuję, a są to same spaliny.

Najlepsza blogowa akcja, kto jeszcze nie wie to koniecznie niech się dowie! #KlasykaDlaSmyka

Jestem na diecie! Pierwszy raz w życiu tak naprawdę, bez ściemy, sto procent. Nie mogę jeść niczego, co lubię. Mogę jeść wszystko, co jest mdłe lub zbyt kwaśne. To wszystko za sprawą nerwicy, depresji i kandydozy. Doszło do mnie, jak kruche jest nasze życie i jak bardzo inni mają je gdzieś. Sami siebie próbujemy wybić, ale to temat na osobny wpis. Teraz wyobraźcie sobie, że zimą możecie jeść tylko warzywa: #nieciekawie. Kupiłam świeże ogórki, po dniu w lodówce były obrośnięte pleśnią. Powodzenia ja.

 


 

Dajcie znać jak tam Wasze niedzielne pomyślunki, obserwacje czy odkrycia! No i oczywiście jak Wam się podoba pomysł takich cyklicznych wpisów „życie przemawia”. Czekam na komentarze!

Dodaj komentarz za pomocą facebooka lub zjedź niżej i skorzystaj z komentarzy Disqus

Komentarzy facebookowiczów

Trackback from your site.

NEWSLETTER

FreshMail.pl